wtorek, 16 kwietnia 2013

Przedślubna papierologia!

O zgrozo!
Ile papierów do załatwiania jest przed ślubem wiedzieliśmy TEORETYCZNIE przed tym całym galimatiasem, a jak jest ich dużo i jak jest absurdalnie dowiadujemy się teraz.
Zacznimy od urzędów.
Aby wziąć ślub konkordatowy potrzebujemy skróconych aktów urodzenia wydawanych w mieście, w którym się urodziliśmy. Całe szczęście, że nie urodziliśmy się 400 km od naszego miasta,bo niezłą wycieczkę byśmy mieli;/Opłata w USC do którego przynalezymy przez urodzenie- 22 zł za jeden skrócony akt urodzenia. Nasze kochane państwo idzie nam na ustępstwo więc jeśli ślub bierzemy w miejscowości X, Narzeczonego miejscowość to Y a mieszkamy w miejscowości Z, to zaświadczenie o braku przeciwskazań do zawarcia małżeństwa możemy otrzymać w miejscowości X lub Y, ale jeśli wybieramy miejscowość Y, do której mamy bliżej to musimy zrobić opłatę 84 zł w miejscowości X- absurdalna sytuacja!bo trzeba jechać 100 km aby później móc załatwiać całą reszte...a co śmieszniejsze akt ślubu mamy odebrać w miejscowości X i nie ważne, że wolelibyśmy w Y bo mamy bliżej...
W kościele nie jest milej...
należy mieć kurs przedmałżeński- ja miałam, Narzeczony nie i tu sie zrobił problem, ale Proboszcz poszedł nam na rękę i przeegzaminował Narzeczonego więc papierek mamy. Potrzebna jest Poradnia Rodzinna do której potrzebny jest czas,którego nie mamy...weekendowo Poradni zrobić nie możemy,bo  nie ma już wolnych miejsc...następnie zaświadczenie o chrzcie i bierzmowaniu Narzeczonego, które odbiera z jednej parafii (swoją drogą bierzmowanie zaginęło,ale cudem sie odnalazło;)) a w drugiej parafii dać na zapowiedzi.
Odbyć dwie spowiedzi przedślubne i z całą tą papierologią plus z ostatnimi szkolnymi świadectwami udać się do proboszcza i podpisać protokół.
Naszczęście do ślubu bliżej niż dalej;)
Swoją drogą....od 6 lipca będziemy Państwem K!:)

czwartek, 28 marca 2013

I love my wife!

Wiedziałam, że od zawsze podobały się Jemu.
Wiedziałam, że zawsze chciał takie mieć na swój ślub.
Więc mu zakupiłam i już ma;)
Nasze słodkie spinki do mankietów!:)


Dziś równe 100 dni do naszego ślubu!
To co raz bliżej, co raz realniej i co raz więcej stresu!
W sobotę odbieramy zaproszenia i w niedzielę zaprosimy już pierwszych gości. Próbki zaproszeń są śliczne! ale pokażemy je tu dopiero po 13 kwietnia:)

środa, 13 marca 2013

Pomalutku do przodu

W sobotę zamówiliśmy zaproszenia;) oczywiście całkiem inne niż chcieliśmy na początku, pozmienialiśmy aby było po naszemu i sami zobaczymy co z tego wyjdzie. Odbiór pod koniec marca;)
A wczoraj zakupiłam buciki:) Buty taneczne, satynowe więc po ślubie mogę je pofarbować!
Idealne do mojej nogi,na 6,5 cm obcasie,którego wcale nie czuć:) Mam nadzieję, że przetańczę w nich całą noc.

środa, 20 lutego 2013

Kolczyki:)

Na poprawę humoru zakupione kolczyki. Całkiem inne jak miały być,ale myślę, że do sukni będą pasowały:)
Apart:

niedziela, 10 lutego 2013

Obrączki

Już są! Nasze małe, piękne cuda mamy już w domu! Są bardzo wygodne, pięknie i solidnie wykonane, a przede wszystkim inne niż wszystkie! Takie nasze! Osobiste! Nie możemy się na nie napatrzeć!

sobota, 9 lutego 2013

Zaproszenia-wieeeeelki kłopot

Bardzo dużym Naszym ślubnym dylematem są zaproszenia.Nie potrafimy się na nie zdecydować. Mnie zachwyca inne zaproszenie niż mojego Narzeczonego, całe szczęście,że co do koloru się zgadzamy;) Z racji tego, że czas na zakup zaproszeń powoli się zbliża my co raz bardziej nie wiemy co wybrać;) w każdym bądź razie będzie to któreś z tych zaproszeń:
Poprzednie z poniższą kokardką?(kolory na żywo są duuuuużo delikatniejsze)
Narzeczonego nr 1:
Mój nr 1:

poniedziałek, 4 lutego 2013

Kościelna dekoracja

Godzina w Kościele jest już dawno zarezerwowana. Dokładnie taka, jaką chcieliśmy:)
O dekoracji w miejscu naszego ślubu zaczynamy myśleć dopiero teraz. Sami nie wiemy co byśmy chcieli. Napewno zależy Nam na tym, aby było skropnie a zarazem dostojnie, romantycznie i pięknie.
Po głowie chodzi Nam coś takiego:
Pokrowce, tylko z innymi kwiatami, może strczyki?róże?

Takie wazony przy tylnych ławkach i przy ołtarzu (2-3)będą stały na materiale ,na którym na zdjęciu poniżej są świeczki




czwartek, 31 stycznia 2013

Makijaż jest dodatkiem do kobiety

Chociaż nie mam jeszcze zaklepanej makijażystki (a chyba już mieć powinnam?)to idealny makijaż jest już w mojej głowie stworzony:) nie wiem jak będzie wyglądał na żywo, jak się będzie komponował z moimi oczami, dlatego planuję wybrać się na makijaż próbny. Póki co zdecydowałam się na coś takiego:

A najprzyjemniejsza wiadomość dnia?
NASZE OBRĄCZKI SĄ JUŻ DO ODBIORU!;):):)

środa, 30 stycznia 2013

Kobiety lubią błysk;)

No to były kwiaty, fryzury, czas na kolczyki!
Niestety to co mi się podoba jest niedostępne w Polsce, a jak już znajdę coś odpowiedniego, to kosztuje fortunę więc sama nie wiem co robić...
Będę starała się zamówić coś ze strony etsy.com a jak mi się nie uda....to nie wiem..chyba bez kolczyków pójdę:)





wtorek, 29 stycznia 2013

Są już kwiaty, czas na włosy...

Dylemat kwiatowy już za mną/przede mną? więc teraz czas zająć się włosami. Ja mam o tyle dobrze, że akurat teraz wiem co bym chciala i mam konkretne oczekiwania (jak nie ja!);)
Zależy mi na luźnym upięciu na dole,z tyłu głowy. Chcę aby prawie wszystkie włosy były zebrane i spięte,ale nie na sztywno;) Welon przypięty będzie nad kokiem, a po oczepinach w jego miejsce zostanie wpięty ozdobny grzebyk.
Poniżej moje wizje fryzury ślubnej:


Grzebyk w takim stylu jak poniżej


poniedziałek, 28 stycznia 2013

Kwiatowe dylematy

Kolejną rzeczą zaraz po moim wyglądzie, która spędza mi sen z powiek jest bukiet.
Mam problem z tym, że co chwilę podoba mi się coś innego, a na początku marca powinnam już zdecydować się na to,co chcę i to zamówić;)
Nasza sala jest czerwono-biała, wystrój pałacowy więc i bukiet nie może być byle jaki;)
Żeby nie przesadzić z kolorem czerwonym, zdecydowaliśmy się na róż jako kolor przewodni.
Zobaczymy co nam z tego wyjdzie;)
Poniżej kilka moich inspiracji




I mój nr jeden<3


niedziela, 27 stycznia 2013

Najlepiej od początku...

Tego bloga postanowiliśmy pisać razem.
W świecie blogowym jesteśmy od bardzo dawna, ale teraz przyszedł czas na coś innego.
Nie na opisywanie naszego życia, nie na opisywaniu naszych uczuć, ale na opisywaniu tego, co dopiero przed nami.
Blog ten poświęcony będzie na opisywanie naszych ślubnych przygotowań, wklejaniu inspiracji, kosztorysów. Taka swoista pamiątka/instrukcja/ostrżeżenie ? przed tym najważniejszym dniu w życiu większości z was (i pewnie nas). Zobaczymy jak nam to wyjdzie i co z tego wyjdzie.
Parę szczegółów:
Ślub 6 lipca 2013 (pewnie się teraz zastanawiacie dlaczego dopiero teraz za przygotowania się wzieliśmy?bo dopiero teraz zaczęło do nas docierać, że to już!że za chwilę)
Zarezerwowane:
-sala
-zespół
-fotograf
-kamerzyści
-wpłacona zaliczka na suknie
I to WSZYSTKO, nic więcej nie mamy....NIC...więc chyba jesteśmy w czarnej d................