wtorek, 29 stycznia 2013

Są już kwiaty, czas na włosy...

Dylemat kwiatowy już za mną/przede mną? więc teraz czas zająć się włosami. Ja mam o tyle dobrze, że akurat teraz wiem co bym chciala i mam konkretne oczekiwania (jak nie ja!);)
Zależy mi na luźnym upięciu na dole,z tyłu głowy. Chcę aby prawie wszystkie włosy były zebrane i spięte,ale nie na sztywno;) Welon przypięty będzie nad kokiem, a po oczepinach w jego miejsce zostanie wpięty ozdobny grzebyk.
Poniżej moje wizje fryzury ślubnej:


Grzebyk w takim stylu jak poniżej


6 komentarze:

Lavendova pisze...

Takie luźne uczesania są piękne i też mi się marzą na TEN DZIEŃ :) Boję się tylko, że nie wytrzyma to aż tylu godzin (pogoda, tańce itd.). Jednak te klasyczne koki są trwalsze, ale zdecydowanie mniej mi się podobają.

Anonimowy pisze...

Też jestem za takimi luźniejszymi fryzurami. Z twoich zdjęć podoba mi się numer 2 :)

Codzienność życia pisze...

Też mi się podobają takie uczesania, jednak planuję coś innego, bo chcę luźno puścić włosy z jednej strony :)

ślubujemy2013 pisze...

Irianna- Miałam taką fryzurę na studniówce i całą noc trzymała się świetnie, więc o to się nie martwie;) Wiadomo,że wszystko zależy od włosów i dobrej fryzjerki;)
Żona- moja ma być połączenie 2 i 3;)
Kasia-każdemu ładniej w czymś innym;)

_matka_aparatka_ pisze...

Ładnemu we wszystkim ładnie,więc ...nawet gdybym Cię przed ślubem poczochrała ... to byś cudnie wyglądała :-D

ślubujemy2013 pisze...

Hahaha Moja kochana;* Ty akurat bedziesz miala dbac,zebym poczochrana nie była;P

Prześlij komentarz